Czwartek, 21 sierpnia 2008r. Franciszka, Kazimiery, Ruty
 
 
 
 
 
 
Wolność z bursztynowym sumieniem
Dina Kogan 2008-07-18 10:36:08 WYDARZENIA


W Obwodzie Kaliningradzkim działa niezwykłe przedsiębiorstwo. Wyrabiane w nim ozdoby jubilerskie sprzedawane są w drogich stolicznych sklepach, niektóre wyroby nawet zdobywają prestiżowe nagrody. Jednakże mało kto wie, że drogie korale i kolczyki robią więźniarki z kolonii dla kobiet (zakładu karnego dla kobiet).


fot. iStockphoto
Ocena: 3,50 Kliknij aby ocenić:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt 6 pkt



Jak w każdym tego typu zakładzie jest trzymetrowe ogrodzenie z drutem kolczastym, kraty na oknach, grube żelazne drzwi. Jednak produkcja jest nadzwyczajna. W obwodzie Kaliningradzkim istnieje jedyna w Rosji kolonia z fabryką jubilerską.

Aleksandra ma do odsiadki jeszcze około pół roku. Jak mówi dziewczyna, na wolności nie będzie miała żadnych kłopotów ze znalezieniem pracy. Fach, któremu nauczyła się w kolonii jest unikatowy – „składacz ozdób jubilerskich”. W bursztynowej krainie, jaką jest Obwód Kaliningradzki tacy specjaliści są rozchwytywani.
Aleksandra – są takie ozdoby, nazywane sznurki, przy nich można nawet wyobraźnię włączyć, wzory wymyślać. Na przykład wczoraj zrobiłam 40 takich sznurków i każdy miał swój oddzielny wzór.

Kolczyki, bransolety i korale idą na eksport, a częściowo do sklepów w Moskwie i Sankt Petersburgu. Klienci najprawdopodobniej nigdy nie dowiedzą się o pochodzeniu kupowanych przez nich ozdób. „Więzienne” klejnoty niczym się nie różnią od pochodzących z wolności”, a współpracujący z kolonią przedsiębiorcy też nie spieszą się z afiszowaniem tego rodzaju współpracy. W więzieniu nikt się na to nie obraża, najważniejsze, że znaleziono dobre rozwiązanie – dziewczyny są zajęte i otrzymują według miejscowych norm całkiem niezłe wynagrodzenie (od 2500 rubli) i wspomagają budżet zakładu.

Sergej Gubski, naczelnik zakładu karnego dla kobiet uważa, że ten rodzaj produkcji pomaga w resocjalizacji. Kiedy człowiek jest czymś zajęty, a tym bardziej „słonecznym kamieniem” to daje mu to odpowiednią energetykę.

Jednakże najwięcej od powstania tej niezwykłej produkcji cieszą się psycholodzy zakładu. Opowiadają oni, że czasami zdarzają się przypadki, gdy agresywne więźniarki znajdując się w fabryce z bursztynem stawały się bardziej zdyscyplinowane i kontaktowe. Kamień, jak wyjaśnią specjaliści, jeszcze w czasach Starożytnego Rzymu przepisywano jako środek antystresowy. W zakładzie natomiast pół żartem, pół serio mówią, że znaleźli nowe zastosowanie dla Bursztynu – jest to ważny element terapii więziennej.

Źródło: REN.TV

Dina Kogan
 
 

Wyślij e-mail rekomendujący nasz serwis
Adresat e-mail
 
 
Wolność z bursztynowym sumieniem
W Obwodzie Kaliningradzkim działa niezwykłe przedsiębiorstwo. Wyrabiane w nim ozdoby jubilerskie sprzedawane są w drogich stolicznych sklepach, niektóre wyroby nawet zdobywają prestiżowe nagrody. A ich twórczyniami są... więźniarki.
czytaj cały artykuł
 
Twoje Imię i Nazwisko
 
Twój E-mail
 
 

 
Waszym zdaniem
 
Jeszcze nie skomentowano powyższego artykułu
 
NEWSLETTER
 
Zapisz się do newslettera


 
NEWS
 
 
LINKI ZEWNĘTRZNE
 
 
Kontakt  |  Redakcja  |  Reklama  |  Regulamin

Copyright © 2008 Polska Biżuteria. Wszelkie prawa zastrzeżone. Realizacja L77